Nowy Rok… Niech się w końcu skończy ten stary skurwysyn.

Mój Anioł Stróż, który wspierał mnie zawsze. I wtedy, kiedy przyrządzałam jelenia, i wtedy, kiedy walił mi się świat, zawsze był przy mnie. A dziś nie żyje.



Nie umiem przestać płakać.

Nie umiem się z tym pogodzić.

Piszę, bo i tak nie umiem zasnąć.

Reklamy