Zacznę tak, jakbym nie chciała, ale muszę, bo inaczej nie byłabym uczciwa. Niektóre z zamysłów PiSu wcale nie są złe. Więcej, sama kiedyś występowałam z podobnymi postulatami na blogu. Problem w tym, że wykonanie jest fatalne, a i motywacja nieszczera, ale to nie temat na tę notkę. PiS prowadzi nas nad przepaść i trzeba to zatrzymać, bo inaczej będzie bardzo źle.

Po i Nowoczesna (która powstała jako odpowiedź na nieudolność PO) jakoś się porozumiewają, choć nie bez bólu. Natomiast lewica nie tylko, że nie umie zawiązać z nimi antypisowskiej koalicji, to nawet w swoim gronie nie znajduje wspólnego języka. Oczywiście rozumiem (tak mi się przynajmniej wydaje), czemu tak się dzieje, ale za przeproszeniem, g mnie to obchodzi. Na lewicy nie brakuje mądrych i odważnych ludzi, którzy mogliby dużo dla kraju zrobić pożytecznego. Co z tego, kiedy nie przekłada się to na współdziałanie. Jak mawia mój sąsiad: każdy ..uj, na swój strój. Brzydko mówi 🙂 Albo jesteście politykami, ze zdolnością do realnej oceny sytuacji i kompromisu, albo nieudacznikami nastawionymi jedynie na wyłącznie własne interesy. W tym drugim wypadku najlepiej realizować je poza polityką. SLD być może przekroczy próg wyborczy? A jeśli nie, to odbierze głosy PO i Nowoczesnej. Zandberg z Razem do sejmu nie wejdzie. Kolejne zmarnowane głosy. Szkoda pracy i zapału tych młodych ludzi A drugiej kadencji rządów PiSu ten kraj nie przetrzyma.

Jak ludzie chcą się dogadać, to się dogadają. Zróbcie sobie jakąś Magdalenkę albo okrągły stół, bo wasi wyborcy powoli mają was dość.

 

lewica

Reklamy