Jak to w życiu bywa, po dobrych, szczęśliwych dniach, przychodzą te kiepskie. Zupełnie nieproszone. Dziś miałam kiepski dzień, za sprawą postaci w bieli.

Zaczęło się niewinnie, a raczej przewidywalnie. Wspólnota Mieszkaniowa zakontraktowała dezynfekcję klatki raz w tygodniu. Nasza Wspólnota to taka dość dziwna jest (a może i nie?). Niby jest Zarząd (jestem jego członkiem), ale faktycznie rządzi szeregowa mieszkanka, pani P., która na mój ogląd nie jest całkiem zdrowa na umyśle, ale jest bezwzględna, bezkrytyczna i…skuteczna. Boi się jej Zarządca, bo potrafi narobić kłopotów. No więc ta pani, która nęka wszystkie kolejne sprzątaczki, teraz postanowiła potraktować jadem pana od dezynfekcji, dlatego, że jakoby nie zjawił się w pracy. Pan mi się poskarżył, bo robię w tej Wspólnocie za dobrą ciocię, ale i dlatego, że to ja otwierałam mu drzwi i widziałam przy pracy. Przy okazji dowiedziałam się, że dwie klatki dalej jest kwarantanna. Ożeż cholera! Przecież mamy wspólną sprzątaczkę no i dezynfekatora! Jeśli będą gorliwie namierzać kontakty, to…

Ręce mi opadły. Zadzwoniłam do koleżanki, mieszkającej po sąsiedzku i dowiedziałam się, że pięć klatek dalej też kwarantanna. W sumie nie powinno mnie to dziwić. I nie dziwi. Ale wk…urza. I to bardzo.

Powiedzcie mi, jak to jest, że w województwie gęsto zaludnionym, drugim po mazowieckim, jeśli spojrzeć na liczbę zakażeń, są 4 laboratoria do badania Covidu, a w samej Warszawie kilkanaście, podobnie jak w Wielkopolsce? Powstało piąte, w Zabrzu, prowadzone przez Kardio-Med Silesia, powiązane ze Śląskiem Centrum Chorób Serca, ale szybko go zamknięto, bo było zbyt dużo pozytywnych wyników. Oczywiście błędnych. Może i tak. Ale zastanawia mnie to, że w tym samym czasie właśnie w Śląskim Centrum Chorób Serca przeprowadzono dwa udane przeszczepy. Jeśli taka instytucja firmuje laboratorium, to przecież nie wysyła tam neptków, którzy nie potrafią prowadzić badań.

Ja już nic nie wiem, niczego nie rozumiem, poza tym, że czuję się zagrożona. I mam najgorsze, czarne myśli. Dzięki panu Kałuży mamy pisowskiego wojewodę, co mnie wcale nie uspokaja, a wręcz przeciwnie.

Niech to szlag trafi. I pewnie tak będzie.

wrz14