Zawód lekarza i pielęgniarki jest wyjątkowy, ale dziś dziękuję Bogu, że go nie wybrałam, bo gdyby tak się stało, to już cały hejt wylałby mi się na głowę.
Najpierw dostało mi się jako seniorce, teraz jako Ślązaczce.
To nie jest tak, że moi krajanie pozostają dłużni. Agresja rodzi agresję. Poniższy wpis na fb to jedna z łagodniejszych, choć pełna goryczy, reakcja na nienawistne wypowiedzi.
„Jestem ze Śląska, kocham Polskę.
Od zawsze jestem dumny, że było mi dane się tu urodzić i że tu mogę mieszkać. Tym wszystkim, którzy dzisiaj wylewają pomyje na nasz region z powodu epidemii koronawirusa proponuję się chwilę zastanowić.
To Śląsk od zawsze był i mimo wielu przemian nadal jest siłą napędową polskiego PKB.
To tutaj jest jeden z najsilniej zagęszczonych regionów w Polsce i Europie.
To tutaj przeplatają się skomplikowane losy polskiego narodu, które obrazują Muzeum Powstań Śląskich i Muzeum Śląskie.
Śląsk to nie tylko kopalnie i huty, Śląsk to także dzisiaj Żywiec, Bielsko-Biała, czy Częstochowa. Kopalnia to nie firma informatyczna, którą można zamknąć, a pracowników wysłać do zdalnej pracy. Kopalnia to zakład, który musi pracować, bo ruchy górotworów i gromadzące się gazy, a także kilka innych czynników pozostawione bez kontroli powodują, że dla kopalni jest to być, albo nie być. Zakładam, że Ci którzy dzisiaj piszą o zamknięciu Śląska nigdy tutaj nie byli, albo nic nie wiedzą o Śląsku, dlatego przyjedźcie, zobaczcie.
W razie sytuacji podbramkowej Śląsk bez Polski sobie poradzi, Polska bez Śląska już raczej nie. I choć nigdzie się nie „wybieramy” z naszym regionem, to jednak szanujmy się Panowie i Panie.”
Są też bardzo dosadne. Nie wkleiłam wrzutek z video, bo nie umiem 🙂 Może i dobrze. Na fb staram się łagodzić emocje, ale co ja mogę? Niewiele.
Źle się stało. Te rany nie szybko się zabliźnią. Trudno nie zauważyć, że w sytuacji, gdy mazowieckie wiodło prym w ilości zakażonych, nikomu nawet do głowy nie przyszło, żeby je zamknąć, odseparować i oddać Ruskim. No, więc powstają teorie przeróżne, czemu akurat Śląsk chce się potraktować w ten sposób. Czy są słuszne? Ja nie wiem. Nie ufam temu rządowi i jego informacjom. Faktem jest, że żyjemy w ogromnym stresie z powodu epidemii i dodatkowo nagonki na nas.
A prawdziwi winowajcy tej eksplozji jeśli ona faktycznie jest jak zwykle pozostają w cieniu. Bezkarni. Czy kiedykolwiek odpowiedzą za swoje matactwa, zaniedbania, ludzką krzywdę i podziały/wrogość społeczną? Nie. Tego akurat jestem pewna.
Nie skarżę się. Nie jest mi przykro i smutno. Jestem wk…na na maksa. Mam dużo złych myśli o swoich rodakach. Może mi przejdzie. A może nie.
Mam ogromną prośbę do zwolenników PiSu: nie zaglądajcie na moją stronę, a już zdecydowanie nie zostawiajcie komentarzy, nawet aluzyjnie broniących ten rząd i tę formację, bo naprawdę nie ręczę za siebie.
wrzo12