Ograniczenia. Jedni mają ich więcej, inni wcale. Czy ci drudzy są szczęśliwsi? Nie zawsze. To kwestia tego, czy umiemy z pokorą je przyjmować i dostrzegać ich dobre strony. Bo nic nie jest do końca dobre i nic nie jest do końca złe.

ws14

Źle znoszę upały po prawdzie ich nie znoszę, z wielu powodów i musiałam nauczyć się z tym żyć. Nie jęczę, nie narzekam na okrutny los, ale staram się zorganizować sobie życie tak, żeby być z niego zadowoloną. W sumie sprowadza się to do swoistego, dobrowolnego lockdwonu w moim teraz już całym moim 🙂 mieszkanku. Jest tu przyjemny chłód w lecie, za oknami zieleń i auta 🙂 ale do nich się już przyzwyczaiłam.  Cieszę się nowymi mebelkami, z których najukochańsze to biurko 🙂 Nie, nie przyrosłam do niego w pracy. Tak się złożyło, że w moim pierwszym własnym pokoju było drewniane, potężne biurko po dziadku nadal jest, u syna, przy którym spędzałam mnóstwo czasu, z którego najmniej przeznaczonego było na naukę 🙂 Po prostu było i potem w każdym nowym mieszkaniu jakieś się pojawiało, jako dla mnie niezbędny element wyposażenia. Aktualne jest PIĘKNE, praktyczne i oczywiście najbardziej drewniane, jak tylko można 🙂 kocham drewno, poza ręcznie wykonanymi okuciami.

Na zewnątrz wypuszczam się ciekawe określenie, jak mu się bliżej przyjrzeć wczesnym rankiem, kiedy jest stosunkowo rześko. I nigdy się nie nudzę. Ba! Mogłabym napisać, że jestem szczęśliwa, gdyby nie to, co pochodzi z zewnątrz, a czego uniknąć się nie da. Ludzie mają cudowną zdolność podnoszenia nas na duchu, ale też zatruwania tego ducha.

Ostanie dni były najpierw bardzo zajęte, potem powaliło mnie nic nie robienie i o niczym nie myślenie 🙂  Przynajmniej w teorii i chęciach…

Piszę, posługując się wmuszonym mi przez WP, nowym edytorze i nie wiem, czym to się skończy. Nie lubię zmian. Za dużo ich ostatnio. Szczególnie takich zmian, na które nie mam wpływu.

Byłam blisko sercem walczących Białorusinów, protestujących w Polsce w ich imieniu. Rozumiem ich. Natomiast nijak nie mogę zrozumieć parlamentarzystów opozycji, którzy dali ciała, choć wcale nie musieli. WSTYD. Oto nazwiska tych, którzy się nie sprzedali. Warto ich zapamiętać.

117702559_1593990797437380_5850146795175200654_o

Posłowi z mojego miasta mocno się oberwało. Nie ma co liczyć na drugą kadencję. I dobrze.