Dziś wyjątkowo bez tekstu. Jest zbędny. Tylko mała prośba. Zwróćcie uwagę na rodziców małych bohaterów notki, jak czule i czujnie towarzyszą swojemu potomstwu. Jeśli wierzyć znawcom tematu, łabędzie dobierają się w pary na całe życie, także te niezaobrączkowane . Czyż to nie romantyczne?

Autorką zdjęć jest moja Przyjaciółka, Iwona z krainy kangurów 😉

Maluchy bardzo upodobniły się do rodziców, więc gdyby ktoś miał wątpliwości: mama to ta, która nie rwie się „do michy” 🙂

Poniżej „polski” czarny łabędź, specjalnie dla Saguli 🙂