Od zawsze trwa wojna między dobrem i złem, Bogiem i szatanem, ludźmi prawymi i socjopatami. Terminologia nie ma znaczenia, ważny jest sam fakt takiego stanu rzeczy. Im dłużej żyję, tym bardziej nabieram przekonania, że o zwycięża. Bo o nie przestrzega żadnych zasad, nie kieruje się empatią, nie ma poczucia winy i zazwyczaj nie ponosi za swoje draństwo żadnych konsekwencji. Na koniec życia, to bardzo gorzka refleksja 😦

Ruska swołocz zrównała z ziemią Ukrainę, kraj który wiele wysiłku włożył w swój rozwój i który nikomu nie zagrażał. Czy spotka ich za to jakaś kara? Rosję, znaczy, bo Ukraińcy już swoją ponieśli, za niezgodę na oddanie wolności.

Ale nie szukajmy przykładów za granicą. Mamy swoje własne zgliszcza. Przekraczający wyobraźnię cynizm i chciwość, przekonanie, że wykreowanie się na oligarchów za pieniądze podatników oraz pewność, że nigdy nie zostaną za to rozliczeni, bo zabezpieczyli się swoimi prywatnymi sędziami, równie cynicznymi, jak oni sami, ujdzie im bezkarnie. I ja mam takie samo przekonanie: działanie zgodne z literą prawa jest znacznie trudniejsze, niż aroganckie, prostackie warcholstwo. I dla wielu Polek i Polaków dużo bardziej zrozumiałe. Może gospodarczo, przy kolejnym zaciskaniu pasa, jakoś się ogarniemy, ale moralnie i cywilizacyjnie będziemy się regenerować przez pokolenia. O ile w ogóle podejmiemy taki trud…

A jak się ma zło w naszym najbliższym otoczeniu? Doskonale. Istna pogoda dla cwaniaków, dupowłazów i ignorantów z wielkim ego. Kto nas wesprze w tej walce?….:)….Obawiam się, że nie będzie to pospolite ruszenie. Ba! Jestem nawet tego pewna. Ja to wiem, bo to widziałam. To niesamowite, jak, w sumie przyzwoici ludzie, dają się łatwo przeciągnąć na ciemną stronę mocy. Bo jest wygodniejsza, nie wymaga użycia rozumu i żadnego wysiłku.

Na koniec rodzina…Tu, niestety, panują te same prawa. Kalkulacja między tym, co sprawiedliwe i uczciwe, a tym, co się bardziej opłaca. „Kasa, Misiu, kasa”.

Już dawno powinnam spać. Jutro mam w perspektywie fajny dzień. Powinnam być wypoczęta i pogodna. Pojęcia nie mam, jak ma mi się to udać.