Oj, gdybyż to było takie proste…

Zarówno budżet domowy, jak i państwowy bierze się z czyjejś pracy. Jeden i drugi należy (uwaga! zaczynam marzyć!) traktować z ogromną skrupulatnością, obracając trzy razy każdą złotówkę przed jej wydaniem, bo to czyjś czas, pot, a nieraz i łzy. I nie wątpię, że zamożni tego świata tak właśnie czynią, bo inaczej nie byliby zamożni, ale tylko wobec własnych pieniędzy. Gdy(by) posiedli przy tym władzę nad pieniędzmi podatników, winni zachowywać się dokładnie tak samo. W przeciwnym razie są albo nieudacznikami albo złodziejami. I po to są min. oświadczenia majątkowe, żeby odróżnić jednych od drugich. Każda złotówka wpłacona w postaci podatków do budżetu państwa, przez przedsiębiorcę, kasjerkę, górnika, a wydana przez rządzących, powinna być sensownie i zasadnie wydana oraz skrupulatnie rozliczona przez organy nadzoru.

Jasny szlag mnie trafia, nieomalże dosłownie 🙂 kiedy słyszę jak się szasta na lewo i prawo milionami złotówek, NASZYCH złotówek, kiedy państwo tonie w długach. Marzy mi się… I Have a Dream 🙂 … żeby każdy, który bezpośrednio lub przez nieudolne kierownictwo dopuścił się rabunku na suwerenie, oddał wszystko, co do grosza, z własnej kieszeni lub kieszeni krewnych i znajomych królika, którzy za jego przyczyną się wzbogacili. Niemożliwe? Ależ jak najbardziej MOŻLIWE. Są na to paragrafy. A jeśli nie, to zawsze można je uchwalić. Choćby w nocy. To nie może być tak, że okrada się nas bezczelnie i w biały dzień, bo nie tylko jako społeczeństwo staniemy się frajerami, ale do tego zdemoralizowanymi frajerami.

Z budżetu bowiem, wypłaca się pensje tzw. budżetówce, czyli wszystkim tym, którzy nam służą: lekarzom, nauczycielom, policji, wojsku, opiece społecznej, urzędnikom itd. Jeśli chcemy być obsługiwani przez kompetentnych i zmotywowanych pracowników, trzeba im godziwie zapłacić. I to też JEST MOŻLIWE. Czy ktoś pamięta Jacka Kuronia i jego 102% średniej krajowej dla sfery budżetowej rewaloryzowanej co kwartał? To był krok w bardzo dobrym kierunku, choć pewnie dziś wymagałby jakichś modyfikacji, ale idea docenienia wykształciucha była mądra.

Każdy z obszarów budżetówki jest specyficzny i jak Bóg i pandemia pozwoli, chciałabym żebyśmy wspólnie pomarzyli na ich temat 🙂 Bo wszystko zaczyna się od marzeń…